THE SIMPLEST CHOCOLATE PRALINES 

20151011_080827.jpg

qw

 

After a short break from honey pralines, I’m enjoing my favorite recipe again. I prepare them relatively rarely but it’s only because I’m used to devouring honey with a spoon, straight from the jar. Well, everybody has their weaknesses…
So the honey is disappearing spoon by spoon, and when a praline craving appears, it turns out that the whole jar is actually GONE.
I’ve just bought a brand new one, so here they are – simplest chocolate pralines of all time.
I believe their simplicity is the main thing that makes them so charming.

It doesn’t really mater what type of honey you use, although I recommend my favourite –  rapeseed honey. Also, you can choose whatever nuts you want, I grabbed cashews this time, but I already tried using walnuts, macadamia nuts and hazelnuts, and I can’t cell which ones worked best, it’s a matter of one’s liking.
These little sweets are good for any occasion and withouth any occasion. I recommend to try them out on your own!

Ingredients:

  • cocoa powder
  • good quality honey
  • cashews

Chop cashews. In a small bowl combine 4-5 teasoons cocoa, 2 sizeable teaspoons honey and 2 teaspoons chopped cashews. Mix energetically with fingers until the ingredients combine. Form a sphere. 1 praline is ready. Repeat the steps until you are satisfied with the quantity of the balls.
Put the pralines in the fridge – they will become firmer. They taste best straight from the fridge.

Given proportions are just approximate (different types of honey and cocoa powder can differ slightly). It is best that you adjust the cacao amount according to your intuition: if the pralines are too loose, add more cocoa powder.

••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••

NAJPROSTSZE CZEKOLADOWE PRALINKI

Po małej przerwie od miodowych pralinek, wracam do mojego ulubionego przepisu. Stosunkowo rzadko je robię, ale to wynika tylko i wyłącznie z faktu, że mam w zwyczaju pochłanianie miodu łyżeczką, prosto ze słoika. No cóż, każdy ma jakieś słabości…
Taki słoik znika raz dwa i jak przychodzi ochota na pralinki to nagle okazuje się, że miodu NIE MA.
Akurat udało mi się nabyć nowy słoik, także pojawiły się i one – najprostsze na świecie czekoladowe pralinki. Wydaje mi się, że to właśnie w ich prostocie tkwi ich urok.

Nie ma znaczenia rodzaj użytego miodu (choć polecam mój ulubiony rzepakowy) ani rodzaj orzechów (teraz akurat złapałam nerkowce, ale robiłam już z włoskimi, macadamia i laskowymi, i nie umiem powiedzieć, które komponowały się najlepiej – kwestia gustu). Taka mała słodycz sprawdzi się na każdą okazję i bez okazji. Polecam przekonać się samemu!

Składniki:

  • kakao
  • miód dobrej jakości
  • orzechy nerkowca

Posiekaj orzechy nerkowca. Do małej miseczki wrzuć 4-5 łyżeczek kakao, 2 porządne łyżeczki miodu i 2 łyżeczki posiekanych orzechów. Mieszaj energicznie palcami, aż wszystkie składniki się połączą. Uformuj kulę. 1 pralinka jest gotowa. Teraz powtarzaj wszystkie kroki, aż będziesz zadowolona/y z ilości kulek.
Umieść pralinki w lodówce, stwardnieją. Najlepiej smakują prosto z lodówki.

Proporcje, które podałam, są bardzo przybliżone (różne rodzaje miodu i kakao mogą się lekko różnić). Najlepiej będzie, jeśli intuicyjnie dostosujesz ilość kakao: jeśli pralinki są zbyt luźne, dodaj go więcej.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s